Urszula Grabowska-Maleszko

Urszula Grabowska-Maleszko

Dzień, w którym nic nie muszę

Zbudziłam się dziś z niesamowitym poczuciem. Poczuciem, że nic nie muszę. Nie, nie takie „już nigdy nic nie muszę”, tylko takie „po prostu nic nie muszę”. Poczułam i… pozostałam spokojna. Zero poczucia winy, niepokoju, pośpiechu. Niewiarygodne. Rozpoczął się, chyba pierwszy…