ten jeden raz

Znowu siedzisz do późna w nocy, nadrabiając zaległości lub nie możesz zasnąć, bo myślisz o tym, jak niezałatwione sprawy gromadzą się, a im jest ich więcej, tym Ty masz mniej siły i motywacji, by się z nimi zmierzyć? Pora się nad tym poważnie zastanowić.

Myślę, że każdego z nas, gdy mierzymy się na co dzień z obowiązkami, planami, zadaniami, dopada niewygodny aspekt ludzkiej natury, tak zwana pokusa TEN JEDEN RAZ.

Co to jest pokusa TEN JEDEN RAZ?

Gdy zaplanowałeś sobie i czekają cię zadania do wykonania, najpierw pojawia się przelotna myśl:

Naprawdę nie chcę odkładać raportów na później i siedzieć po nocy, ale jestem zmęczony… ten jeden raz pogram z godzinę, żeby się zresetować…

Wiem, że gdy zaglądam na Facebooka, marnuję czas i rozprasza mnie to w pracy… ale ten jeden raz sprawdzę, bo potem zapomnę, a widziałam ten ciekawy wpis na profilu Eli…

Tak bardzo ciężko mi idzie mobilizowanie się, by zrobić wszystkie rzeczy, które zapisałem sobie na dziś w terminarzu, ale ten jeden raz dokończę jutro…

Czyli najpierw pojawia się myśl, a chwilę potem łapiesz się na tym, że znowu siedzisz do późna, nie masz czasu na rodzinę, wyjście na spacer, książkę, lub czujesz stres, że tak długo coś odkładałeś, że gdy w końcu dopadają Cię konsekwencje, jest już na wszystko za późno.

„Ten jeden raz” jest podstępne, bo pod przykrywką dbania o siebie, ma tendencję do tego, by zacząć być standardem funkcjonowania. Myśl „ten jeden raz” wślizguje się w ciebie jak ninja i zanim się zorientujesz, wszystko, co sobie tak dzielnie planowałeś, wszystkie mniejsze i większe cele poukładane w całość, zaczynają się rozpadać i w końcu tracisz je z oczu.

I gdy siedzisz kolejną noc z rzędu nad pracą, gdy Twoje dziecko chce wyjść pograć w piłkę, a Ty nie masz czasu, gdy Twoi znajomi kolejny raz wychodzą bez Ciebie… zadajesz sobie pytanie „co się właściwie stało?

szkolenie warszwa

Czym NIE JEST pokusa TEN JEDEN RAZ?

Bądź szczery w stosunku do siebie. Problemem nie jest ciekawa gra, którą ostatnio kupiłeś, ani to, że lubisz być w kontakcie ze znajomymi i zaglądać na Facebooka. To nie Twój telefon, e-mail, czy słuchanie muzyki każą Ci odkładać sprawy na później. To Twoja relacja z tymi przedmiotami sprawia, że tak się dzieje.

Gra, Facebook, książka, mogą być rozpraszaczami – ale to od Ciebie zależy, kto kim w tej relacji kieruje. Jeżeli w planie dnia uwzględnisz dwie godziny pracy, a potem 15 minutową przerwę, podczas której zajrzysz na Facebooka, a potem ponownie odłożysz telefon poza zasięg wzroku i wrócisz do pracy, to będzie to kontrola, a nie pokusa „ten jeden raz”.

Świadomość pokusy TEN JEDEN RAZ

Zwracaj uwagę na sytuacje, gdy oszukujesz sam siebie. Jeśli z jednej strony chcesz zmienić jakieś zachowanie, a z drugiej strony zostawiasz otwartą furtkę do tego, by pojawiła się pokusa oraz by się jej poddać – w końcu zrobisz to „ten jeden raz”.

Koniec końców to wewnętrzna próba sił, którą toczysz ze sobą. Jeżeli pozwolisz, by Twój umysł Cię oszukiwał, bądźmy szczerzy: przegrasz… Wbrew pozorom, to, co robi Twoja podświadomość, jest dla niej naturalne – oszczędza Cię, mówi, że nie warto ryzykować, że lepiej wybierać wygodne wyjścia.

To, co jest jednocześnie naszą największą słabością jest też naszą siłą, o ile to sobie uświadomimy. Jeżeli chcesz wykształcić w sobie dobre nawyki, przeprogramuj swoje myślenie.

Na tym polega cała magia. Wiele rzeczy, które dziś robisz, to efekt wieloletnich przyzwyczajeń, robienia czegoś zawsze w ten sam sposób. Sprzątanie od dziecka kojarzyło Ci się z najgorszym złem, na studiach toczyłeś awantury ze współlokatorami o bałagan, zapewne i dziś, jeśli spojrzysz na swoje biurko… 😊

I tak się dzieje w każdej kwestii.

szkolenie warszawa

Jak wygrać z pokusą TEN JEDEN RAZ?

Pytasz siebie czy będzie trudno? Na początku na pewno! Ale czy warto? Pomyśl o tym, co zyskasz dzięki zmianie, na co efektywnie przeznaczysz wygospodarowany czas? Pograsz z dziećmi w piłkę, zapiszesz się na ulubione warsztaty, a może wyjedziesz na urlop, który odkładasz od dwóch lat… W chwilach zwątpienia, przypominaj sobie, dlaczego to robisz i jaki był Twój cel?

Jak radzić sobie w międzyczasie?

  1. Koniecznie określ, dlaczego chcesz zmienić dotychczasowe nawyki.

Z jednej strony zapisz sobie, dlaczego utrudniają Ci życie.

– może odkładane raporty powodują stres i bezsenność

– bałagan w domu powoduje napięcia w związku

– praca po godzinach sprawia, że nie masz czasu dla bliskich

Z drugiej określ, co osiągniesz dzięki wprowadzonym zmianom? Spisz je sobie na kartce, a za każdym razem, gdy dopadną Cię wątpliwości, lub gdy się potkniesz, przeczytasz swoje mocne myśli, które zapisałeś na początku…

  1. W pudełku komfortu wcale nie jest wygodnie

Pamiętaj o tym. Pozornie w końcu przywykłeś np. do tego, że siedzisz do 4 rano nadrabiając zaległości, które narastały przez tydzień. Z pozoru mówisz sobie i wszystkim, że czujesz się z tym dobrze, jesteś nocnym markiem, lubisz adrenalinę… Z pozoru jest Ci wygodnie… W takiej sytuacji np. wstawanie godzinę wcześniej, by zacząć pracę, gdy niewiele rzeczy Cię rozprasza, wydaje się najgorszą karą. Ale czy na pewno? Pomyśl, ile kosztuje Cię siedzenie w nocy, jak na Twoim zdrowiu odbija się to, że czas przeznaczony na odpoczynek i regenerację poświęcasz na nadrabianie zaległości? Co przez to tracisz? W pudełku komfortu tylko z pozoru Ci jest wygodnie. Tymczasem dyskomfort związany ze zmianą jest przejściowy. Po kilku dniach wstawać wcześniej będzie już łatwiej, a gdy w wyznaczonym czasie zdążysz ze wszystkim zadaniami, być może zostanie czas na pójście na siłownię, spacer – czas, który poświęcisz na swoje zdrowie?

warsztat rozwoju osobistego

  1. Zwróć uwagę, jak ze sobą rozmawiasz.

Zwróć uwagę, jak nazywasz cele, które przed sobą stawiasz i jak reagujesz na pokusy. Jeżeli powiesz sobie „muszę zrobić raport”, „muszę zrobić pranie”, „muszę iść na siłownię” to Twój mózg potraktuje to jak nieprzyjemny obowiązek. W planowaniu zadań używaj zwrotów, które zmobilizują Cię do działania. „Zadzwonię do Klienta”, „Wyniosę śmieci”, „Pobiegam przez 30 minut”.

To samo dotyczy myślenia o pokusach. Gdy piszesz ważny dokument i czujesz pokusę sięgnięcia po telefon, nie myśl o tym: „Ale jestem słaby… Nigdy mi się to nie uda… Totalnie nie mam mobilizacji”. Zamiast tego powiedz sobie: „Ok, czuję, że mam ochotę przerwać sobie i zajrzeć co tam słychać w mediach społecznościowych. I to jest ok. Nie miałbym ochoty, gdybym nie zrezygnował z zaglądania w trakcie ważnych zadań. A zatem mój plan realizuję i to działa! Super!

Myślenie jest potęgą.

My ludzie nie lubimy być czegoś pozbawiani, nawet jeżeli to jest dla nas złe. Zatem gdy następnym razem będziesz musiał posprzątać piwnicę w weekend nie mów, że musisz „poświęcić weekend na sprzątanie”. Pomyśl dlaczego to robisz. Gdy po pracy zamiast od razu usiąść przed telewizorem, zmyjesz najpierw naczynia, to co dzięki temu zyskasz? Przestrzeń będzie przyjemniejsza? Unikniesz sprzeczki o domowe obowiązki, z partnerem, z którym się na to umówiłeś?

To, co zyskujesz za każdym razem, to słodka, pocieszająca pewność, że robisz to, co w Twojej mocy i panujesz nad swoim życiem.

A co, jeśli po drodze zdarzy Ci się wpadka?

No cóż, jesteś człowiekiem.

Wybacz sobie jednorazową wpadkę i skup się na tym, by wrócić na tor: jeszcze raz zaplanuj to, co masz do wykonania i dalej działaj.

 

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZYSKAJ:

Najnowsze artykuły, hity cenowe, nadchodzące kursy!

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez MALESZKO.EDU Urszula Maleszko-Grabowska z siedzibą w Warszawie ul. Odkryta 1A oraz na otrzymywanie na podany adres e-mail informacji handlowych. Podanie danych jest dobrowolne. Przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.