Miałam niedawno okazję rozmawiać z właścicielem średniej wielkości firmy na temat jego kontaktów z pracownikami. „Wiesz, zanim zacząłem zarządzać zespołami, wydawało mi się, że najtrudniejsza rozmowa z podwładnym to taka, podczas której musisz pracownikowi zwrócić uwagę lub podziękować mu za współpracę. Tymczasem uświadomiłem sobie, że chwalenie też nie jest łatwe i parę razy te rozmowy nie kończyły się wcale przyjemnie” – powiedział.

No właśnie, dla wielu szefów (i pracowników) wydawać by się to mogło niemożliwe, a jednak podczas moich szkoleń podkreślam i uświadamiam menedżerom, że rozmowy, w których chcemy zmotywować i pochwalić pracownika, należy prowadzić świadomie, aby osiągnąć zamierzony cel i jej nie zepsuć. Sytuacja się komplikuje, gdy myśląc o pochwale, szef obawia się, że pracownik „obrośnie w pióra”, lub gdy szef nie umie po prostu wyrażać pozytywnych emocji.

Wspomniany szef podzielił się ze mną przykładami swoich nieudanych spotkań, gdy widział kwaśny uśmiech pracownika lub rozczarowanie na twarzy rozmówcy. Oto niektóre z nich:

„Widzisz Tomku, jak chcesz to potrafisz. W tym miesiącu byłeś naprawdę świetnym pracownikiem. Dzięki!”

„Kasiu ten raport jest naprawdę dobrze zrobiony. Ale niech moja pochwała nie uderzy ci do głowy, pamiętasz w tamtym miesiącu zwracałem Ci raport dwa razy!”

„Ania jest rzetelna, punktualna i niezawodna. Uczcie się od niej i bierzcie przykład!”

 

Zasada jak nie chwalić pracownika jest bardzo podobna do tej, jak nie należy mu zwracać uwagi.

Jeżeli naprawdę chcesz docenić podwładnego, po pierwsze zawsze powiedz mu za co! Nawet jeśli to drobna rzecz. Powiedz: „Zrobiło na mnie wrażenie, jak rozwiązałeś kryzysową sytuację z naszym klientem. Podobało mi się Twoje profesjonalne podejście i opanowanie w tej trudnej rozmowie, którą odbyliśmy we wtorek”. Po drugie, chwal czyny (co pracownik zrobił), nie cechy pracownika (jaki jest). Doceń, że świetnie przygotował raport, zamiast mówić, że pracownik jest rzetelny. Jeśli zrobisz odwrotnie, może zacząć się zastanawiać, czy w sytuacjach, gdy raport Ci się nie podobał uważałeś, że był nierzetelny. I po trzecie nie sabotuj swoich wypowiedzi. Czy wiesz, jak małe słówko „ale” może zmienić sens tego, co przed chwilą powiedziałeś? Jeśli przekażesz podwładnemu pochwałę, a potem powiesz: ALE… zepsujesz cały efekt.

Pamiętaj: Jeśli chcesz pochwalić, po prostu pochwal. Powiedz co ci się podobało w działaniach podwładnego. Podziękuj.

Podczas mojego Szkolenia „Trudne rozmowy z pracownikami” ćwiczymy chwalenie i inne trudne sytuacje w zarządzaniu na praktycznych przykładach. Serdecznie zapraszam na najbliższą grupę już 25 czerwca (wtorek, Warszawa).