natłok myśli

NATŁOK MYŚLI, czyli co?

Być może znasz taki stan i wiesz, jak to jest, gdy wielość myśli w głowie przewyższa ilość miejsca na nie. To właśnie jest natłok myśli. Dodatkowo, myśli, które mamy w głowie, wciąż są w ruchu, przewijają się, zmieniają, pojawiają się i ustępują miejsca innym, nowym. Rodzą poczucie przytłoczenia, chaosu, zaczynają być większe niż my sami, przerastają nas i nasze możliwości panowania nad nimi.

🎧 Wolisz obejrzeć film na ten temat? Kliknij poniżej na mój kanał na YouTube

Gonitwa myśli może dotyczyć zdarzeń z przeszłości, teraźniejszości, przyszłości, relacji z innymi ludźmi, myślenia o nas samych.

„Czy to, co wczoraj odpowiedziałem szefowi było właściwe?”

„Kurczę, ciekawe, dlaczego koleżanka spojrzała na mnie w ten sposób?”

„Co pomyślał o mnie Klient, gdy rozmawialiśmy o ofercie dla niego?”

„Jaką decyzję podjąć w kwestii wyboru szkoły dla syna?”

„Co będzie dalej z moją pracą?”

„Czy w wakacje będzie już można bezpiecznie podróżować?”

„Na kogo wyrosną moje dzieci?”

„Trzeba zawieźć kota do weterynarza…”

I tak bez końca…

Samo myślenie, rzecz jasna, nie jest złe. Jednakże zbyt dużo myśli, natłok, myśli, które roztrząsają przeszłość, obniżają nastrój, straszą, powoduje przeciążenie i generuje bardzo duży stres. W rezultacie z czasem zaczynamy być bardziej zatopieni wewnątrz siebie, a mniej obecni na zewnątrz. Dalej, życie pod presją myślenia może przekładać się na silne napięcie w ciele, na przykład: spięty kark, bóle głowy, problemy żołądkowe, problemy ze snem, a także trudności w relacjach.

Dlatego też warto umieć odróżnić standardowe, normalne myślenie od natłoku. Jeśli to, czego doświadczamy, to dla nas za dużo i chcielibyśmy chociaż na chwilę „przestać myśleć”, warto przyjrzeć się sytuacji i sprawdzić, w jaki sposób możemy sobie pomóc.

Jak możesz zapanować nad myślami i odzyskać panowanie nad własnym umysłem?

Po pierwsze i najważniejsze, uświadom sobie, że Twoje myśli to nie Ty. Możesz do siebie powiedzieć: Ja i moje myśli to dwie różne rzeczy.

Następnie, podejmij działania, by aktywnie wpłynąć na swój stan.

Krok 1: PISZ.

Usiądź, weź długopis, papier i przez 15 minut pisz wszystko, co masz w głowie. Dosłownie WSZYSTKO.

Pozwól sobie przelać na papier każdą myśl, każde słowo, każde zdanie, które przed chwilą wypełniało Twoją głowę. W chwili, gdy się zatrzymasz, zadawaj sobie wytrwale i wielokrotnie pytanie: co jeszcze, co jeszcze i co jeszcze…

Krok 2: ODDYCHAJ

Tylko tyle. I aż tyle.

Nastaw minutnik na 10 minut, usiądź i oddychaj. Świadomie. Co to znaczy? Kieruj swoją uwagę na proces wdechu i wydechu. Oddychaj powoli. Gdy uwaga Ci się rozproszy i pobiegnie znów do kolejnych myśli (a zdarzy Ci się to wielokrotnie), kieruj ją z powrotem na oddychanie. Pamiętaj: to TRENING. Za każdym razem daj rób to przez 10 minut.

Te dwie proste czynności wymagają pewnej uwagi i wysiłku, jednakże, regularnie powtórzone dwa razy dziennie przez tydzień dadzą Ci obraz swojej mocy i skuteczności.

Pozwolą czyścić głowę, łapać dystans do myśli, obniżać napięcie. Być może, za kolejnym razem pisząc lub po prostu oddychając, zauważysz, jak myśli opuszczają Twoją głowę i płyną nad nią, jak białe obłoki na błękitnym niebie. To moja metafora, którą bardzo lubię i która daje mi poczucie spokoju.

Jeśli po wypróbowaniu techniki pisania i oddychania nadal będziesz odczuwać niepokój i natłok myśli, szukaj innych sposobów pomocy. Nie odpuszczaj.

Bo pamiętaj: Twoje myśli to nie Ty. Człowiek jest zawsze większy i silniejszy niż jego myśli. Jego myśli są zawsze mniejsze i słabsze, niż on sam.

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZYSKAJ:

Najnowsze artykuły, hity cenowe, nadchodzące kursy!

    • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez MALESZKO.EDU Urszula Maleszko-Grabowska z siedzibą w Warszawie ul. Odkryta 1A oraz na otrzymywanie na podany adres e-mail informacji handlowych. Podanie danych jest dobrowolne. Przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.