W czasie szkoleń na temat asertywności i dyskusji dotyczących uległości, bierności i agresji, dużym zaskoczeniem dla uczestników jest często temat „nieoczywistych” zachowań agresywnych.

Gdy myślimy o osobie zachowującej się agresywnie, w naszej wyobraźni, z dużym prawdopodobieństwem, pojawia się ktoś, kto krzyczy, wymachuje rękami, ma czerwoną twarz, idąc w skrajność- używa przemocy fizycznej. Taki zachowania całkiem łatwo jest jednoznacznie sklasyfikować jako agresywne.

Okazuje się jednak, że agresja ma wiele innych, całkiem nieoczywistych twarzy. Szczególnie w rzeczywistości zawodowej, może kryć się pod pozornie niewinnymi żartami, złudną troską o kogoś lub „życzliwymi” uśmiechami i zdrobnieniami.

Oto przykładowa historia:

W zespole Adama, który jest handlowcem, cotygodniowe spotkania działu handlowego odbywają się w luźnej atmosferze. W czasie ostatniego zebrania szef przydzielił Adamowi kilku dodatkowych klientów z wyraźnym poleceniem zorganizowania spotkań w bieżącym tygodniu. Adam- wiedząc, jak szczelnie ma już ułożony grafik na ten tydzień- zaprotestował, informując, że będzie mu trudno zrealizować spotkania zgodnie z oczekiwaniami szefa. Zaczął przy kolegach wyjaśniać, tłumacząc dokładnie, ile ma już zaplanowanych spotkań oraz co będzie robił w bieżącym tygodniu.

– Ktoś tu ewidentnie nie wyrabia się z pracą! – przerwał z lekkim sarkazmem tłumaczenia kolegi Krzysiek. Reszta zespołu zaśmiała się z przekąsem. Poza Adamem, któremu nie było do śmiechu.

Sarkazm, żarty z kogoś (a nie z kimś), plotkowanie (!), uszczypliwości, uwagi nie wprost – to agresja ukryta, ubrana często w życzliwe, uśmiechnięte zdania.

Przy próbie reakcji osoby, której dotyczy agresja nie wprost i która chce zaprotestować, można usłyszeć:

-A co ty dziś taki bez humoru?

Lub:

-Na żartach się nie znasz?

Albo:

-Nie bierz tak wszystkiego do siebie, to dziecinne!

Ukryte zachowania agresywne są często domeną  kilku osób w zespole (firmowych sarkastów). I jeśli są one osobowościowo wystarczająco silne, dochodzi do pewnego rodzaju zbiorowego przyzwolenia na żartowanie z kogoś, sarkazm w komentarzach i plotkowanie.

Nasuwa się pytanie, co należy robić w takiej sytuacji?

Reagować.

Asertywnie.

Nawet jeśli dotyczy to kogoś innego, nie reagując, przyczyniamy się do nakręcania fali agresji. W czarnym scenariuszu jest to droga prowadząca do mobbingu i dużych kłopotów w organizacji.

W jaki sposób mógłby zareagować Adam w powyższej sytuacji?

Sprawdźmy 3 scenariusze: agresywny, uległy i asertywny.

Postawa agresywna (Adam):

– Powiem Ci bez ogródek. Odwal się ode mnie! Przypieprzasz się już od dłuższego czasu! Pilnuj swojej roboty, bo chyba sam nie masz rewelacji! (kontratak)

Postawa nieasertywna – uległa, bierna, niedookreślona (Adam):

Reakcja 1: uśmiecha się przy komentarzu, nic nie mówi.

Reakcja 2: Zadaje nieśmiałym głosem pytanie: -Dlaczego tak mówisz? Dlaczego mnie poniżasz?

Postawa asertywna:

Krzysiek: – Ktoś tu ewidentnie nie wyrabia się z pracą!

Adam reaguje, zadając pytanie wprost: -Czy uważasz, że nie wyrabiam się z pracą?

Krzysiek na to: -Ależ nie! Nie bierz wszystkiego do siebie, to dziecinne!

Adam: -Mam inne zdanie na ten temat. Nie odpowiada mi, gdy komentujesz i podkopujesz moje kompetencje.

Krzysiek, broniąc się: -Przestań, człowieku, nic do ciebie nie mam!

Adam: -To w takim razie przestań komentować i przerywać moją rozmowę, gdy ustalam z szefem plan pracy.

Należy reagować na ukrytą agresję, manipulacje i komunikaty nie wprost.

Bo pamiętajmy:

Ludzie traktują nas dokładnie w taki sposób, w jaki im pozwolimy.

Pozdrowienia,

Urszula Grabowska-Maleszko

Coach/Trener biznesu/Właścicielka firmy szkoleniowej



Szkolenia i rozwój w Maleszko.edu

Asertywny menedżer

Termin: 4.09.2018

Szkolenie asertywność

Termin: 23.08.2018