Wpisy

W życiu prywatnym i zawodowym, niezależnie od tego, czy działamy w wybranej dziedzinie przez 5 czy 20 lat, stajemy czasami twarzą w twarz z problemami, których nie umiemy rozwiązać samodzielnie. Warto w takiej sytuacji zadać sobie pytanie:  Czy coaching jest dla mnie?

Sprawy, z którymi się mierzymy, mogą dotyczyć wielu kwestii. Na przykład trudności z zatrudnieniem właściwych ludzi do swojej firmy. Bądź komunikacji z zespołem, którym zarządzamy. Możemy też stanąć przed zupełnie nowymi wyzwaniami w życiu zawodowym i mierzyć się z brakiem pewności siebie lub stresem.

Podobnie w życiu osobistym. Nawet jeśli mamy za sobą lata doświadczeń, czasem przychodzi chwila, gdy możemy poczuć blokadę, doświadczać uczucia, że stoimy w miejscu lub że to, co nas spotyka, po prostu nas przerasta.

W tych wszystkich sytuacjach warto poprosić o pomoc specjalistę.

Czy coaching jest dla mnie?

Praca z coachem stwarza nieocenioną okazję do zyskania nowej perspektywy w opisanych powyżej sytuacjach. Pozwala zyskać obiektywizm, spojrzenie z pewnej odległości, dystans do tego, w czym na co dzień funkcjonujemy. Idąc za tym dalej, coaching pomaga wygenerować nowe pomysły zyskać motywację do działania i wypracować plan realizacji celów.

Coach, przygotowany profesjonalnie do swojej pracy, towarzyszy Ci w poprawnym określeniu celów, które chcesz osiągnąć. Wspólnie z Tobą nazywa wszystko, co stoi na drodze do sukcesu, a następnie wykorzystuje narzędzia coachingowe umożliwiające Ci przejście drogą zmiany, byś osiągnął założone przez siebie cele.

Na indywidualne spotkanie z coachem decydują się osoby indywidualnie, firmy, które kierują swoich pracowników, osoby zarządzające i właściciele firm. Wszyscy, którzy potrzebują, by wspólnie wypracować ponadprzeciętne rozwiązania i niestandardowe wskazówki w dalszych działaniach. W pracy coacha wykorzystuje wachlarz narzędzi, dopasowując techniki i metody pracy do aktualnych potrzeb osoby, z którą współpracuje. Powstaje dzięki temu wydajna i efektywna praca, w pełni nakierowana na  realizację celów.

Jeśli zatem zastanawiasz się: Czy coaching jest dla mnie? – sprawdź poniżej, w jakich obszarach sprawdzą się indywidualne spotkania z coachem:

Coaching rozwoju osobistego (Life coaching)

  • zmiana (każdego rodzaju, np. zmiany zawodowe, osobiste, trudne zmiany, ambitne zmiany);
  • planowanie zmian, przechodzenie przez zmianę;
  • lepsza organizacja życia i zarządzania sobą w czasie;
  • nabywanie nowych umiejętności, doskonalenie (np. rozwój kompetencji interpersonalnych, komunikacja, asertywność, pewność siebie);
  • zarządzanie stresem, radzenie sobie z trudnymi emocjami;
  • praca z życiowymi wartościami, efektywność osobista, rozwój kreatywności;
  • planowanie misji życiowej; rozwój duchowy, odzyskanie sensu życia, równowagi życiowej.

Executive Coaching (coaching menedżerski)

  • wszystkie problemy i zagadnienia z obszarów zarządzania firmą i zespołami
  • przywództwo;
  • motywacja;
  • strategia rozwoju;
  • kierowanie firmą i zarządzanie;
  • budowanie zespołów;
  • zarządzanie zmianami;
  • komunikacja w zarządzaniu, asertywność menedżera, zarządzanie stresem

Spotkania z coachem to proces. Z założenia mają charakter krótkoterminowy (8-12 sesji), czyli określone ramy, początek i koniec. Mają na celu wzmocnienie Cię wiedzą i narzędziami, których potrzebujesz, aby kontynuować swoje postępy również po zakończeniu procesu.

Klienci zaangażowani w coaching osobisty i coaching biznesowy zauważają:

  • wzrost efektywności i skuteczności w osiąganiu zamierzonych celów;
  • udoskonalenie kompetencji interpersonalnych oraz przywódczych;
  • wzrost motywacji i zaangażowania w podejmowane działania;
  • większą satysfakcję z życia osobistego i z pracy.

Coaching w metaforze

Na zakończenie opowiem Ci historię Miltona Ericsona, która wspaniale i w najbardziej trafny oddaje, czym jest coaching.

Pewnego dnia, gdy byłem jeszcze uczniem szkoły średniej, do naszego gospodarstwa przybłąkał się koń. Miał na sobie siodło, był bardzo spocony i dyszał. Daliśmy mu wody i postanowiliśmy odprowadzić do właściciela. Nikt jednak nie wiedział, skąd przyszedł.

Wsiadłem na niego i poprowadziłem w kierunku drogi. Wiedziałem, że koń wybierze właściwy kierunek, choć nie wiedziałem, jaki on będzie. Koń pognał do przodu. Od czasu do czasu zatrzymywał się i wchodził na pola skubać trawę. Wtedy delikatnie przypominałem mu o drodze. Po pewnym czasie koń skręcił do czyjegoś gospodarstwa. Ucieszony i zdumiony gospodarz wyszedł nam na spotkanie:

   – To mój koń, gdzie go znalazłeś?
    – Jakieś siedem kilometrów stąd.
    – Ale skąd wiedziałeś dokąd go odprowadzić??
    – Nie wiedziałem. Koń wiedział. Ja tylko kierowałem jego uwagę na drogę.

Klient w coachingu zna swoją drogę. Coach towarzyszy, by inspirować i kierować uwagę na drogę.

Do zobaczenia w coachingu.

 

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZYSKAJ:

Najnowsze artykuły, hity cenowe, nadchodzące kursy!

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez MALESZKO.EDU Urszula Maleszko-Grabowska z siedzibą w Warszawie ul. Odkryta 1A oraz na otrzymywanie na podany adres e-mail informacji handlowych. Podanie danych jest dobrowolne. Przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.
reagowanie

Jednym z wyzwań menedżerów zarządzających zespołami jest REAGOWANIE. Reagować? Nie reagować? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Dotyczyć to może realizacji zleconych zadań, jakości pracy, terminowości, ale też takich kwestii jak atmosfera w zespole. W trudnych sytuacjach pojawia się pokusa przemilczenia, bierności, udawania, że szef nie wie i nie widzi, co się dzieje.

szkolenie warszawa

Temat tego, w jaki sposób sygnalizować podwładnym, że szef oczekuje innych zachowań pojawił się ostatnio podczas jednej z sesji coachingowych z Martą – menedżerką, z którą pracujemy nad obszarami pewności siebie w zarządzaniu. Marta jest szefową na Polskę dużej, międzynarodowej firmy z branży spożywczej. Często ma wrażenie, że pracownicy, którzy nie realizują zadań na czas, a jakość ich pracy nie jest zadowalająca, często spędzają swój czas na zajęciach niekoniecznie związanych z pracą.

Często widzę, jak pochłaniają ich rozmowy na prywatne tematy, żarty. Obserwuję, że trudno im skupić się na pracy, częściej niż inni robią sobie przerwy na kawę czy papierosa” – opowiadała.

Widzę to wszystko, a jednak nie umiem zebrać się w sobie, by przeprowadzić z nimi na ten temat rozmowę. Gdy zaczynam o tym myśleć dopada mnie mnóstwo wątpliwości. Czy naprawdę widzę to, co widzę? A może przesadzam? Czy jeśli wezwę kogoś na rozmowę, nie pogorszę sytuacji? Jak poradzę sobie, gdy pracownik na moje uwagi zareaguje złością lub zaprzeczeniem?

Jeśli zarządzasz zespołem i dopadają się podobne wątpliwości, pamiętaj o jednym. Twój brak reakcji oznacza zgodę i akceptację na określone zachowania.

Czyli: jeśli nie reagujesz, to AKCEPTUJESZ.

Dlatego, jeżeli chcesz pozytywnych zmian w swoim zespole, w swojej firmie i zależy ci na budowaniu morale, rozmawiaj z podwładnymi i reaguj.

szkolenia dla firm

Dla tych z Was, którzy chcą nauczyć się, jak komunikować się z zespołem, by z jednej strony robić to z szacunkiem, a z drugiej realizować cele organizacji, mamy profesjonalne i bardzo praktyczne szkolenie „Trudne rozmowy z pracownikami”.

Opracowujemy i ćwiczymy uniwersalne scenariusze rozmów z pracownikami. Szkolimy pod okiem trenera z wieloletnią praktyką w zarządzaniu zespołami sprzedaży i obsługi Klienta. Warsztat przeznaczony jest dla menedżerów każdego szczebla, którzy chcą nauczyć się, jak reagować i prowadzić skutecznie i z pewnością siebie trudne rozmowy z pracownikami. Zapraszamy! Najbliższa grupa już 24 marca.

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZYSKAJ:

Najnowsze artykuły, hity cenowe, nadchodzące kursy!

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez MALESZKO.EDU Urszula Maleszko-Grabowska z siedzibą w Warszawie ul. Odkryta 1A oraz na otrzymywanie na podany adres e-mail informacji handlowych. Podanie danych jest dobrowolne. Przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.

Moje ulubione szkolenie „Znajdź swoją wewnętrzną siłę” skupione jest wokół wątków dostrzegania naszych zalet, sukcesów, najlepszych stron i zasobów. W jego trakcie wykonujemy szereg ćwiczeń, które mają na celu wzmocnić poczucie własnej wartości i wewnętrzną siłę.

Wzmocnij pewność siebie!

Kto już się ze mną szkolił ten wie. Jeżeli nie miałeś jeszcze przyjemności się ze mną spotkać to dziś możesz wykonać samodzielnie jedno z z ćwiczeń szkoleniowych – wzmacniających i poprawiających nastrój.

warsztat rozwoju osobistego

Zajmie Ci ono nie więcej niż 3 minuty (chyba że zechcesz je rozszerzyć, rozpisać i rozbudować, co oczywiście też będzie ok).

Oto instrukcja:

  1. Weź kartkę i długopis.
  2. Zapisz odpowiedź na pytanie: „Jakiej swojej jednej cechy charakteru nie oddałbyś za żadne skarby?”
  3. A teraz przypomnij sobie i zapisz, kiedy ostatnio użyłeś tej swojej cechy? W jakiej sytuacji? Z kim? Jak Ci pomogła?
  4. Już? Zrób teraz wdech i wydech, popatrz na kartkę, uśmiechnij się do siebie z wdzięcznością, wiedząc, jak to dobrze, że masz tę zaletę i że Ci służy.

Jeśli zrobiłeś ćwiczenie, masz małą próbkę tego, czego uczę na warsztatach – jak skupiać się na swoich zaletach i wzmacniać się wewnętrznie. Wzmocnij pewność siebie!

Jeśli nie zrobiłeś, ale przeczytałeś ćwiczenie do końca, przyjdź na warsztaty, bo w grupie, pod okiem trenera (czyli moim) i w zaplanowanym na szkolenie czasie wykonasz całe mnóstwo podobnych ćwiczeń, które przysłużą się Twojemu rozwojowi.

Szkolenie „Znajdź swoją wewnętrzną siłę” odbywa się w Warszawie i Krakowie. Zapraszam!

 

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZYSKAJ:

Najnowsze artykuły, hity cenowe, nadchodzące kursy!

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez MALESZKO.EDU Urszula Maleszko-Grabowska z siedzibą w Warszawie ul. Odkryta 1A oraz na otrzymywanie na podany adres e-mail informacji handlowych. Podanie danych jest dobrowolne. Przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.
jak być uważnym

Jak być uważnym i co dokładnie oznacza bycie uważnym? Dla jednych to medytacja, dla innych wewnętrzny spokój i równowaga. Dla mnie najważniejszym wymiarem uważności jest bycie w teraźniejszości. Bycie tu i teraz. Obecność. Świadomość tego, co teraz, co wokół mnie.

Bez względu na to, w jaki sposób korzystamy z dobrodziejstw uważności, każdy kto praktykuje mindfulness powie Ci prawdopodobnie jedną wspólną rzecz, że to sposób na życie.

warsztaty uważności mindfulness

Pamiętam, jak jedna z moich znajomych, na wieść o wprowadzeniu przeze mnie do oferty warsztatów uważności, powiedziała: „Wiesz joga, medytacja… w dzisiejszym świecie, gdy na wszystko brakuje czasu, to chyba zbyt oderwane od rzeczywistości”.

No właśnie. A co Ty wiesz o uważności, o mindfulness, o uważnym życiu i o tym jak być uważnym?

Uwaga mojej znajomej była dobrym początkiem rozmowy o tym, czym jest uważność, jak (nie) pasuje do współczesności, czy może realnie zmienić nasze codzienne życie.

Rozmawiałyśmy też o tym, że do praktyki mindfulness nie trzeba być mnichem w buddyjskim klasztorze, nie trzeba biegać po łące, łapać motyli i wąchać kwiatów. Że trening uważności może być jak najbardziej przydatny obecnie, w Polsce, w 2019 roku.

Poniżej zebrałam i dzielę się z Wami wszystkimi wnioskami z rozmowy z moją znajomą o mindfulness i o tym jak być uważnym.

Jak być uważnym? Uważność to sposób na życie. Oznacza to, że możesz ją stosować codziennie. Zacznij od skupienia się na kilku, jak najbardziej codziennych aspektach. Oto one:

 

  1. Sprawdź, jaki jesteś dla siebie?

Czy jesteś dla siebie łagodny? Na świecie napotkasz wystarczająco dużo obiektywnie trudnych sytuacji, które będą poza Twoją kontrolą. Uważnie zastanów się, czy to nie Ty sam jesteś swoim najbardziej zawziętym krytykiem. Co widzisz, patrząc w lustro? Same wady? Robisz sobie wyrzuty, że za mało osiągnąłeś, że mógłbyś lepiej, więcej, inaczej? Jeśli tak, to może już czas przestać?

Skupiając się na tym, co negatywne, pogłębiasz swoje problemy. Koncentrując uwagę w złych miejscach, tracisz energię. Skoro masz chwilę na spojrzenie w lustro, poświęć ten czas na odnalezienie w sobie mocnych stron, zastanowienie się, za co siebie lubisz. Za każdym razem, gdy czujesz, że stajesz się swoim wrogiem, uważnie się zatrzymaj i dokonaj zmiany mentalnej. Znajdź nowy kierunek dla swojej energii, taki, który będzie bardziej produktywny i da ci możliwość rozwoju. Zastanów się uważnie, jakich słów, zwrotów używasz do krytykowania siebie i zmień te negatywne wzory w coś pozytywnego.

Dbaj o siebie. Bądź dla siebie łagodny w swoich słowach, myślach i działaniach.

warsztat rozwoju osobistego

  1. Co Tobą kieruje?

Zwróć uwagę na swoją motywację. Skąd pochodzą twoje myśli, uczucia, słowa i czyny? Zadaj sobie pytanie, czy kieruje Tobą empatia, dobro, miłość czy może strach i Twoje ego, czyli chęć poczucia się lepiej? To pytanie możesz sobie zadać w każdej sytuacji, począwszy od zawodowej, po codzienne życie z domownikami.

Gdy ktoś opowiada Ci o swoich problemach, jaka jest Twoja reakcja? Czy masz od razu swoje własne rady? Jak często zdarza Ci się mówić: „Ja w tej sytuacji zrobiłbym tak i tak…”, „No ja bym sobie na coś takiego nie pozwoliła…”. Będąc uważnym, zwróć uwagę na potrzeby drugiej osoby. Dzieląc się swoimi zmartwieniami, rzadko czeka się na radę. Najczęściej oczekuje się wysłuchania przez kogoś, z kim może podzielić się swoją troską. Bez rozwiązań i bez oceniania.

Zwróć uwagę na swoje reakcje, gdy się nie zgadzasz np. ze swoim partnerem. Jak zachowujesz się w takiej sytuacji, czy potrafisz obiektywnie przyjąć fakt, że macie prawo do dwóch różnych opinii? Czy potrafisz przyznać takie same prawa sobie, jak i partnerowi? Także bez oceniania?

Jak być uważnym? Uważnie obserwuj swoje relacje w pracy. Przyjmując rzeczywistość taką, jaka jest, unikaj plotkowania, rozmów za plecami drugiej osoby, podziałów na grupy.

A gdy masz wątpliwości, wróć do najważniejszego pytania: Co mną kieruje – empatia, miłość czy moje ego. To pozwoli ci zrozumieć, kim naprawdę jesteś, na głębszym, szczerym poziomie.

szkolenie warszawa

  1. Jak dbasz o swój umysł?

Twój telefon mieni się od wyskakujących powiadomień? Dzień bez Instagrama, Facebooka, Twittera to dzień stracony? Poranne i wieczorne wiadomości oraz świat polityki to coś, bez czego nie potrafisz się obejść?

Wszystko z umiarem. Nie ma nic złego w tym, że chcesz być na bieżąco z informacjami na temat otaczającego Cię świata. Rób to jednak w sposób uważny i zwracaj uwagę, jak to na Ciebie wpływa. Obserwując wpisy różnych osób w Internecie, łatwo zauważyć, że ciągła ekspozycja na negatywne treści może wpływać na stan psychiczny i emocjonalny ludzi.

Długotrwałe narażenie na negatywne, czy agresywne treści może mieć też długotrwałe skutki psychologiczne. Możesz wtedy zacząć własne zmartwienia postrzegać jako groźne i poważniejsze. Będziesz się nimi martwić bardziej i ciężko Ci będzie ten stan kontrolować.

Karm swój umysł pozytywnymi treściami. Moja życiowa dewiza to: „Rozwijaj się, wpuszczaj do życia nowe. Szukaj inspiracji w ludziach, miejscach, książkach, szkoleniach”. Tego się trzymam. Masz osobę, która jest dla Ciebie wzorem? Przeczytaj jej biografię. Marzysz o podróży w egzotyczne miejsce? Posłuchaj podcastu lub przeczytaj blog podróżniczy. Wyłącz telefon i komputer na pół godziny przed snem i podaruj sobie coś ciekawego. Zobaczysz, że na dłuższą metę to ogromna różnica.

  1. Czy słuchasz swojego ciała?

Wiesz, że wystarczy 20 minut ćwiczeń, żeby poczuć znaczącą zmianę i korzyści? Czy wiesz, że ćwiczenia mają wpływ nie tylko na stan fizyczny Twojego ciała, ale także na Twój stan psychiczny i emocjonalny? Uważność nie oznacza, że masz się zmuszać do wizyty na siłowni, czy biegów w maratonie. Zwróć uwagę na swoje ciało, zastanów się czego potrzebujesz. Może potrzebujesz pobudzenia i wystarczy szybki 20 minutowy spacer, a może chwili dla siebie i wybierzesz lekcję jogi, a może czujesz się przygnębiony, bez energii i zaprosisz partnera na lekcję salsy, a gdy dokucza Ci stres, wybierzesz się na aerobik z przyjaciółkami?

Uważność nie polega na zmuszaniu się do ćwiczeń każdego dnia. Zwróć uwagę na to, jak danego dnia czuje się Twoje ciało i daj mu to, czego potrzebuje. Postaraj się codziennie oceniać swój stan fizyczny. Nie tylko dostosujesz się do swoich potrzeb, ale będziesz mógł zadbać o siebie w zupełnie nowy sposób.

szkolenie warszwa

  1. Jak dbasz o swoje ciało i co jesz?

Zastanów się, w oparciu o jakie kryteria robisz zakupy. Jak często zdarza Ci się wrzucić do koszyka kosmetyk tylko dlatego, bo ma rozpoznawalną markę lub poprosić o lek w aptece tylko na podstawie tego, że zobaczyłeś ostatnio jego reklamę. Tego typu działania mogą wyrządzić Ci więcej szkody niż pożytku.

Jak być uważnym? Nie potrzeba wiele czasu, by sprawdzić, co jest w Twoim szamponie, czy z czego wykonany jest Twój żel pod prysznic. Warto mieć świadomość, że produkty takie jak dezodorant, krem do twarzy, krem do golenia codziennie nakładasz na swoje ciało. Codziennie! Warto wiedzieć, co wchodzi w ich skład i czy na pewno są dla Ciebie zdrowe.

Z drugiej strony, warto też zapytać w jaki sposób powstało to, z czego korzystasz. Coraz więcej marek stara się ograniczać testy na zwierzętach, inwestować w ekologiczne rozwiązania. Codzienna uważność to zatem także wybór takich produktów, które nie szkodzą Tobie i nie szkodzą innym. Uważne życie to takie, które stawia na empatię, na życzliwość, w każdym aspekcie. Poszukaj marek, które mają podobne wartości.

Podobnie jest z tym, co jesz. I bynajmniej nie mam tu na myśli czy stosujesz taką czy inną dietę. Ale warto wiedzieć, co jest w jedzeniu, które spożywasz i skąd ono pochodzi. Uważność na co dzień to także spoglądanie na etykiety produktów, które kupujesz. Zwróć uwagę zarówno na skład, jak i pochodzenie tego, co jesz. Jedz zdrowo i wspieraj lokalnych wytwórców, jeżeli masz taką możliwość.

Chcesz zatrzymać codzienny pośpiech i nauczyć się żyć uważniej? Zapraszam na najbliższą edycję szkolenia „Zwolnij i żyj świadomie” – warsztaty uważności mindfulness. Uczymy się w weekend 30 listopada – 1 grudnia.

 

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZYSKAJ:

Najnowsze artykuły, hity cenowe, nadchodzące kursy!

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez MALESZKO.EDU Urszula Maleszko-Grabowska z siedzibą w Warszawie ul. Odkryta 1A oraz na otrzymywanie na podany adres e-mail informacji handlowych. Podanie danych jest dobrowolne. Przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.

 

 

 

 

jak być przekonującym

Zdarzyło Ci się kiedykolwiek widzieć wystąpienie osoby, która stojąc na scenie, przed grupą ludzi, starała się mówić istotne i ważne rzeczy, ale mimo wszystko było Ci niezmiernie trudno skupić się na meritum, bo całą Twoją uwagę ściągało zdenerwowanie występującego? Wyobrażenie sobie takiej sytuacji to dobry wstęp do rozmowy  o komunikacji, języku ciała i o tym, jak być przekonującym.

Pomimo szczerych chęci zainteresowania się treścią wypowiedzi wspomnianej wcześniej osoby, skupiałeś się na komunikatach, jakie docierały z innych „wymiarów” niż treść. Ze sposobu mówienia, tonu głosu, zachowania. Być może wręcz identyfikowałeś się ze zdenerwowaniem tej osoby, jej brakiem pewności siebie, wahaniem i drżeniem głosu. Ciągle łapałeś się na tym, że tak bardzo przyglądasz się temu, że np. bawi się nerwowo długopisem, że koniec końców nie miałeś nawet pojęcia, o czym w zasadzie była jego przemowa.

jak nie zepsuć sobie wakacji

Wiesz, dlaczego tak się działo? Dlaczego, pomimo, że osoba występująca na  scenie za wszelką cenę chciała ukryć swoje zdenerwowanie, odwrócić od niego uwagę, nie udało jej się tego zrobić?

Odpowiedź tkwi w komunikacji.

Zatem jak być przekonującym?

Komunikacja, zwłaszcza w aspekcie zawodowym, w głównej mierze kojarzy nam się z płaszczyzną werbalną. Przed spotkaniem z Klientem czy publicznym wystąpieniem przygotowujemy sobie to, CO chcemy powiedzieć, w jakie słowa ubrać nasze myśli itp. Tymczasem o tym, czy trafimy do naszego odbiorcy, czy go przekonamy, czy nam uwierzy, często przesądza komunikacja niewerbalna. Czyli to, JAK mówimy, jak się zachowujemy, jak brzmi nasz głos… Jakie za tym wszystkim stoi nasze nastawienie, czyli: czy wierzymy w to, co mówimy?

szkolenia dla firm

Ten ostatni aspekt jest szczególnie ważnym, często pomijanym czynnikiem w relacjach, w obsłudze klienta i sprzedaży. Jeżeli nie wierzysz w produkt, w usługę, którą oferujesz, jeżeli niespecjalnie identyfikujesz się z firmą, dla której pracujesz, to choćbyś bardzo się starał, nie ukryjesz tego przed swoim odbiorcą.

Wiesz, dlaczego tak się dzieje?

Otóż język niewerbalny i cała mowa naszego ciała, są pierwotne w stosunku do języka mówionego. Na długo zanim jako ludzie nauczyliśmy się ze sobą komunikować za pomocą języka, potrafiliśmy już świetnie czytać język ciała. W „pra-czasach” odczytanie tego, czy inny osobnik jest do nas przyjaźnie nastawiony, jaki jest jego nastrój, jakie ma zamiary, było często kwestią życia lub śmierci. Dlatego obserwację sygnałów płynących z ciała opanowaliśmy to do perfekcji i do dziś, często nieświadomie, z niej korzystamy.

Możesz znać swój produkt lub usługę od podszewki, świetnie o nim opowiadać, a i tak rozmowa nie zakończy się sukcesem, jeżeli w głębi ducha będziesz uważać, że to, co sprzedajesz jest kiepskie, niepotrzebne, nieciekawe… Twój przekaz werbalny i niewerbalny przestają bowiem być spójne, a Twoi rozmówcy tę niespójność dostrzegą.

szkolenie warszwa

O czym warto więc pamiętać?

Sprawdź swoje nastawienie. Jeśli nie wierzysz w to, co robisz, to… albo uwierz, albo zmień to, czym się w życiu zajmujesz 😉 Zwłaszcza w kwestii sprzedaży kluczowe bowiem jest, by mieć przekonanie do swoich działań.

Następnie zapanuj nad swoim ciałem. Naucz się je świadomie wykorzystywać do budowania pewnych przekazów.

Zadbaj, by być spójnym w swojej komunikacji. Połącz siłę komunikacji werbalnej i niewerbalnej. Wtedy Twoi rozmówcy i słuchacze usłyszą w pełni treść i jej walory merytoryczne. A o to przecież Ci chodzi 🙂


Chcesz nauczyć się być skutecznym w komunikacji?

Nad spójną komunikacją werbalną i niewerbalną oraz nad tym, jak być przekonującym w kontaktach z Klientem pracujemy podczas Szkolenia „Efektywna komunikacja w obsłudze Klienta”. Sprawdź w praktyce jak Klienci odbierają, to co im przekazujesz i zapisz się na najbliższą grupę otwartą. Zapraszamy.

 

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZYSKAJ:

Najnowsze artykuły, hity cenowe, nadchodzące kursy!

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez MALESZKO.EDU Urszula Maleszko-Grabowska z siedzibą w Warszawie ul. Odkryta 1A oraz na otrzymywanie na podany adres e-mail informacji handlowych. Podanie danych jest dobrowolne. Przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.

Marzy Ci się lepsza forma fizyczna? Zmiana pracy na ciekawszą? Poprawa z komunikacji z partnerem i czas na rozmowę na ważne dla Was dwojga tematy? Mówisz sobie będę bardziej towarzyski, wzmocnię przyjaźnie, nawiążę nowe znajomości? Często moi Klienci w coachingu pytają mnie czemu tak proste plany są równie trudne do realizacji, jak wyprawa dookoła świata. Odpowiedź jest dosyć prosta – całe życie pracujemy nad tym, by osiągać pożądane rezultaty, warto jednak zwrócić uwagę, czy za ewentualnym niepowodzeniem stoją obiektywne wydarzenia w naszym życiu, czy może to my sami i nasz wewnętrzny sabotaż.

Bo w życiu mogą nam się przytrafiać niepowodzenia – fizyczne, psychiczne czy emocjonalne.

Zastanów się jednak, czy przed osiągnięciem Twoich celów lub za tym, że czujesz, że utkwiłeś w życiu w jednym punkcie nie stoi to, co sobie myślisz?

warsztat rozwoju osobistego

Jak często, zaraz po tym, jak wypowiesz swoje marzenie, choćby najprostsze… szybko wymieniasz przeszkody, jakie stoją na drodze w jego realizacji? Rzucam Ci dziś wyzwanie. Bądź wobec siebie szczery i odpowiedz sobie na pytanie czy jedyną przeszkodą nie jesteś Ty sam? Czy nie jesteś źródłem swoich niepowodzeń? Jeżeli szczera odpowiedź brzmi tak, to jest to właśnie zjawisko określane jako wewnętrzny sabotaż.

Jeżeli po tej refleksji poczułeś się jak swój największy wróg, to porzuć te myśli, bo wystarczy poznać i następnie stosować się w życiu do prostych schematów i ćwiczeń, by zmienić tę sytuację na zawsze. Zapewniam Cię, że możesz nauczyć się rozpoznawać oznaki wewnętrznego sabotażu, by następnie unikać popadania w negatywne schematy i wzorce myślowe. Poczujesz wtedy satysfakcję podobną, do tej którą odczuwają ludzie zrywający z nałogiem. Ruszysz naprzód i zrealizujesz swoje cele.

  1. Naucz się rozpoznawać wewnętrzny sabotaż

Czym jest samosabotaż? To wszystko, co robisz, a co uniemożliwia Ci realizację tego, co sobie zaplanowałeś. Może mieć to różne formy – negatywnego myślenia, negatywnego mówienia o celach, zwlekania i odkładania ich na później, niewywiązywania się ze złożonych obietnic sobie, współpracownikom czy rodzinie. Wewnętrzny sabotaż bardzo silnie wiąże się z brakiem wiary w siebie. To ona najczęściej zasiewa w nas ziarno niepewności, że w ogóle jesteśmy w stanie coś osiągnąć. Potem przychodzi zwątpienie, kwestionowanie siebie, aż dochodzimy do braku sił i chęci. Łapiemy się na tym, że kwestionujemy praktycznie każdą swoją decyzję, nadmiernie analizujemy wszystko, co robimy, przypisujemy negatywne osądy o sobie innym ludziom, czy to znajomym czy rodzinie. W tym stanie najrozsądniejszym wyjściem wydaje się więc… poddanie się.

Pomyśl o sobie, jak często Ci się to zdarza. Następnym razem, gdy poczujesz że utkwiłeś, że ciężko Ci zrealizować nawet proste postanowienia zastanów się, co jest źródłem tych negatywnych myśli o sobie samym? Zadaj sobie pytanie dlaczego nie wierzysz w swoje szczęście czy swój sukces? Zastanów się, jakie są Twoje indywidualne sposoby na wewnętrzny sabotaż? Może mówisz sobie, że jesteś zbyt zmęczony, żeby pójść pobiegać? Może wybierasz patrzenie się w telefon zamiast rozmowy z partnerem? Albo w weekend zabijasz czas przed telewizorem zamiast przejrzeć oferty pracy? A może wybierasz milczenie i wycofanie za każdym razem, gdy w domu pojawiają się problemy? Przyznaj się do tych mechanizmów sam przed sobą. Gdy je rozpoznasz będziesz wiedzieć nad czym dalej pracować.

  1. Jak powstrzymać wewnętrzny sabotaż

Jeśli w pierwszym punkcie byłeś wobec siebie uczciwy… i nie szukałeś wymówek już wiesz, co robisz w chwilach samosabotażu. Teraz przemyśl, co motywuje Cię do takiego zachowania? Czujesz, że nie zasługujesz na szczęście lub sukces zawodowy? Pomyśl o powodach takiego myślenia. Wyprzedź chwile, gdy dopadają Cię negatywne myśli o samym sobie i przygotuj sobie szczerą listę rzeczy, które w sobie lubisz, by w chwilach zwątpienia myśleć o sobie pozytywnie.

Zasługujesz na szczęście, bo jesteś dobrą i kochającą mamą lub tatą, bo masz świetne poczucie humoru, bo naprawdę dobrze gotujesz, bo pochłaniasz książki i nikt nie zagnie Cię z wiedzy na temat nowości wydawniczych, bo jesteś wrażliwy na cierpienie innych i wspierasz wiele akcji charytatywnych. Gdy zaczynasz wątpić w siebie, pomyśl, że jesteś tym człowiekiem.

Nie oczekuj od życia prostych rozwiązań i nie dramatyzuj. Wewnętrzny sabotaż polega też często na zmienianiu drobnych niepowodzeń w wielkie porażki, które uzasadniać mają to, by już nigdy więcej nie próbować.

Zaakceptuj to, że każdy popełnia błędy, zamiast je rozpamiętywać pracuj nad sobą, kształtuj produktywne nawyki. Masz za mało czasu dla partnera, Wasze relacje cierpią, bo nie ma czasu na szczerą rozmowę – zaplanuj i wyznacz sobie ten czas. Tak podaj konkretny dzień i godzinę! Jesteś zmęczony po pracy, by pójść na siłownię? Spróbuj wstać pół godziny wcześniej i pobiegać rano. Nie powiem Ci, że to prosty proces. Wymaga on wiele czasu, refleksji nad sobą, kształtowania pozytywnych nawyków. Ale jeśli w nich wytrwasz przyniesie to wiele pozytywnych zmian w Twoim życiu.

szkolenie warszawa

  1. Kilka dobrych wskazówek ode mnie

Podczas weekendowych warsztatów rozwoju osobistego „Znajdź swoją wewnętrzną siłę” pracujemy nad mechanizmami, które pozwalają pokonać samosabotaż. Już na początku szkolenia wyznaczamy sobie swoją misję i cele, które określamy w czasie. W końcu, żeby osiągnąć swój cel, trzeba go sobie najpierw wyznaczyć. Osiąganie celów, nawet najprostszych przynosi wewnętrzną satysfakcję daje poczucie spełnienia, sukcesu. Buduje pewność siebie, wzmacnia poczucie wartości.

Podczas innego z modułów szkolenia poświęcamy z Uczestnikami czas tylko i wyłącznie swojej osobie. Długo zastanawiamy się i zapisujemy, co w sobie lubimy, z czego jesteśmy dumni, co nas wyróżnia z tłumu, za co jesteśmy wdzięczni. Zastanawiamy się też nad tym, czego w sobie nie lubimy i odpowiadamy sobie na pytanie, czy chcemy którąś z tych cech zmienić, a może wystarczy by ją w sobie zaakceptować.

Czy to podczas mojego szkolenia, czy w domowym zaciszu porozmawiaj wewnętrznie ze sobą. Zidentyfikuj mechanizmy wewnętrznego sabotażu, pomyśl jakie dobre nawyki na początek możesz sobie przyjąć za cele. Tylko podjęcie działań pozwoli Ci dokonać bowiem trwałej zmiany. Wtedy żaden cel ani mały ani duży nie będzie już dla Ciebie niemożliwy.

 

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZYSKAJ:

Najnowsze artykuły, hity cenowe, nadchodzące kursy!

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez MALESZKO.EDU Urszula Maleszko-Grabowska z siedzibą w Warszawie ul. Odkryta 1A oraz na otrzymywanie na podany adres e-mail informacji handlowych. Podanie danych jest dobrowolne. Przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.
żal i uraza

Negatywne doświadczenie takie jak żal i uraza do kogoś, mogą nas trzymać w swoim uścisku przez lata. A że urazę karmimy swoją własną energią, często niewiele tej energii zostaje dla nas, na radość życia, cieszenie się tym, co mamy i czego doświadczamy na co dzień. Nawet gdy ktoś nam radzi „Odpuść, wybacz, zapomnij!” najczęściej reagujemy irytacją, zasłaniamy się niezrozumieniem.

Absurdalnie, w tej niewygodnej sytuacji potrafimy się na stałe „rozgościć”. Pomimo to, że przeżywanie bez końca tych samych zmartwień rani nas samych, wpływa na nasze relacje ze światem, na nasz komfort życia. Dlatego na szkoleniach uczę Uczestników – jak wybaczać. Jak wybaczać sobie, jak wybaczać innym. I podkreślam, że wybacza się „dla siebie”, z myślą o sobie i dla swojej siły i jakości życia.

warsztat rozwoju osobistego

Rozmowę o tym czym jest długoletni żal i uraza oraz o roli wybaczania miałam okazję prowadzić niedawno, z Anną, moją klientką,  podczas sesji coachingowej. Anna to dojrzała kobieta, po 50-tce, która pracowała w czasie sesji z tematami swojej relacji z mężem.

Zwróciło moją uwagę, że Anna dość wytrwale pomijała w swoich relacjach to, jak układa jej się w związku z mężem aktualnie, a swoją sytuację małżeńską postrzegała przez pryzmat pewnego zdarzania sprzed ok. 20 lat (tak, dwudziestu!).

Jej mąż w tamtym czasie bardzo ciężko i niespodziewanie zachorował na serce. Wylądował w szpitalu. I jak na początku bywa, chorym interesuje się każdy, z czasem bliskich i znajomych w szpitalu pojawiało się mniej. Za to moja Klientka trwała przy mężu, jak przy małżeńskiej przysiędze „na dobre i złe”. Odwiedzała go, opiekowała się nim, dodawała otuchy, dotrzymywała towarzystwa. Jednego dnia, jak opowiadała Anna, bardzo spieszyła się do domu. Ich wspólne dzieci, wtedy jeszcze całkiem małe, zostały tego dnia same w domu. I w czasie tej wizyty, gdy chciała już biec na pociąg do ich miasta, mąż błagalnym tonem poprosił, aby została z nim jeszcze chwilę dłużej. Anna została, pojechała następnym pociągiem.

Historia choroby zakończyła się szczęśliwie, mąż stanął na nogi, wrócił do domu, z czasem do pracy. Można by powiedzieć, że wszystko wróciło do normy.

Ale nie do końca…

W czasie naszej rozmowy, Anna, opowiadając tę historię, była naprawdę rozgoryczona. „Wyobraża to Pani sobie?!?”– pytała mnie retorycznie podniesionym głosem – „Małe dzieci były same w domu, a on myślał wtedy tylko o sobie! Zostałam wtedy w szpitalu, a nigdy, ale to nigdy mi za to nawet nie podziękował!”

„Tak jakby to było takie oczywiste”– kontynuowała – „A przecież nie było! Wymagało ode mnie wyrzeczeń, pracy, było mi naprawdę ciężko. Też potrzebowałam wsparcia. A on wtedy myślał tylko o sobie i swojej chorobie! Takim był egoistą! A chociaż proste słowo „Dziękuję” wiele by zmieniło” – zakończyła z żalem w głosie.

Moja Klientka nigdy nie zdecydowała się na rozmowę z mężem. „Dziś, po 20 latach, nawet gdybym powiedziała mu o swoich uczuciach, to nic już by to nie zmieniło. Nie potrafię mu wybaczyć, że wziął mnie wtedy za pewnik”. I tak relację tej kobiety z mężem od wielu lat przepełnia żal i uraza.

Kto w tej relacji został tak naprawdę ukarany? Kto cierpiał?

Mąż, który nie wiedział, że 20 lat temu sprawił tak wielką przykrość małżonce czy Anna, u której stare wspomnienia są wciąż żywe i patrząc na męża, często myśli tylko i wyłącznie o tym, jak ją zranił wiele lat temu? Dawny żal i uraza powodują w niej złość, złość przekłada się na sposób, w jaki rozmawia z mężem, nie dostrzega pozytywnych oznak jego miłości, troski i wkładu w małżeństwo i tak błędne koło się zamyka.

szkolenie warszwa

Skoro chowanie urazy, żal negatywnie wpływają na nas samych, to jak to się dzieje, że z własnej woli możemy w niej tkwić np. 20 lat?

Trzymanie się naszych negatywnych doświadczeń, wracanie do nich, przeżywanie ich na nowo, można porównać do rozdrapywania gojącej się rany. Sprawia nam to ból, czemu więc to robimy? Bo lubimy się trzymać się rzeczy, sytuacji i okoliczności, które znamy, nawet jeśli są dla nas nieprzyjemne. „Wygoda” polega na tym, że wszystko to już się wydarzyło, bezpiecznie jest rozpamiętywać, że np. mąż nie podziękował, najlepsza przyjaciółka zdradziła, dziecko oszukało.

Czasem może też być tak, że negatywne doświadczenia z przeszłości chętnie wykorzystujemy do uzasadnienia tego na co się nie decydujemy w teraźniejszości. Pamiętasz tę paskudną rzecz, którą ktoś wyrządził ci lata temu? Przed czym Cię to powstrzymuje? Przed rozmową, spotkaniem z rodziną, przed budową nowego związku, przed poszukaniem lepszej pracy? Prawda jest taka, że jeżeli nie potrafisz wybaczyć, przeszłość staje się częścią twojej teraźniejszości i działa przeciwko tobie. Zabiera energię, hoduje negatywne emocje, okrada ze szczęścia.

Jeśli umiesz wybaczyć, energię marnowaną na chowanie urazy wykorzystasz na pozytywne aspekty swojego życia, na jego wzbogacanie.

Wiesz, jak możesz to zrobić?

Oddziel przeszłość od teraźniejszości. Mam swoją własną metaforę życia jako długiej, piaszczystej drogi, którą widzę w środku ciepłego, słonecznego lata. Na poboczach mojej drogi (życia) rosną polne kwiaty (głównie rumianki i niebieskie chabry), także chwasty i nierównej wysokości trawa. Będąc w tej metaforze – zostaw przeszłość w przeszłości. Zamiast nieść ją na plecach, odłóż ją na poboczu swojej drogi. Niech przeszłe wydarzenia, żal i uraza zostaną tam, gdzie ich miejsce.

szkolenie warszawa

Naucz się myśleć o dawnych urazach w taki sposób: nawet jeżeli ktoś zrobił nam kiedyś coś bardzo marnego, zrobił maksymalnie wszystko, na co było go wtedy stać. Gdyby mógł zrobić w tamtym czasie więcej, pewnie by zrobił. Ale nie zrobił. Zostawiaj życiowe balasty na poboczu, w przeszłości. I co ważne: pamiętaj, że to, że wybaczasz, nie znaczy, że akceptujesz. Ale że wybaczasz. Bo wybacza się dla siebie i swojej życiowej siły.

Anna, moja klientka, po rozmowach ze mną, w końcu wybaczyła swojemu mężowi tamte zdarzenia z przeszłości. Spojrzała szerzej na ich relację i jego rolę w rodzinie przez te wszystkie lata. Dostrzegła, jakim był ojcem. Jak dbał o nich, zabierał dzieci na wakacje, gotował obiady, pomagał. Dostrzegła w końcu, że na emeryturze troszczył się też z miłością o wnuki, pilnował ich, wychowywał, opiekował się. Był na każde zawołanie dzieci i wnuków. I nigdy nawet słowa nie powiedział, nigdy na to nie narzekał. Anna uświadomiła sobie, że nie wprost przez słowo „dziękuję”, ale przez wiele swoich uczynków okazał wdzięczność żonie i oddanie rodzinie.

Temat wybaczania jest ważnym zagadnieniem, poruszanym przeze mnie także podczas warsztatów rozwoju osobistego „Znajdź swoją wewnętrzną siłę”. Jeśli chcesz go zgłębić, przepracować urazy z przeszłości, by iść dalej wolnym i silnym, zapraszam na warsztaty. Na nich się tego nauczysz.

relacje z partnerem

Izoluje, odbiera siłę, zdrowie, zniechęca do działania, sprawia, że przestajemy myśleć racjonalnie. Podsyca negatywne emocje, niszczy relacje z partnerem… tak właśnie działa na nas STRES.

Długotrwały stres pochłania wiele energii, rodzi poczucie bezsilności i osamotnienia. Ma też dużą siłę rażenia – udziela się osobom w naszym najbliższym otoczeniu. W konsekwencji sieje spustoszenie nie tylko w naszym zdrowiu psychicznym i fizycznym, ale i w życiu naszego partnera, a nawet naszych dzieci.

Co znamienne – stres działa „po cichu”, z początku niezauważony. Czasem potrzeba wielu rozmów, żeby uświadomić sobie, że problemy z komunikacją, rozłamy, izolacja w związku to efekty długotrwałego stresu. Warto zatem wiedzieć, jak rozpoznać objawy stresu oraz jak sobie z nimi poradzić, zanim będzie za późno, a nasze relacje z partnerem ucierpią bezpowrotnie.

szkolenie warszwa

Jeśli stres to choroba, to jak zatem rozpoznać negatywne symptomy?

 

  1. Rozdrażnienie

Gdy zamykasz się na partnera w stresujących momentach z pozoru masz wrażenie, że daje to panowanie nad całą sytuacją. Nie obciążasz bliskiej osoby swoimi problemami, wydaje Ci się, że pozwalasz jej na spokojne życie, w czasie gdy Ty toczysz wewnętrzną walkę. A teraz przyjrzyj się sobie w codziennych sytuacjach. Jak często po stresującym dniu zdarza Ci się wybuchnąć na z pozoru błahe sprawy? Rozrzucone buty, za głośna muzyka, sprzeczające się dzieci?

Gdy niesiemy ze sobą bagaż stresu, o wiele szybciej dajemy upust negatywnym emocjom, w najbardziej nieodpowiednich momentach. Dużo częściej zdarza się nam wtedy powiedzieć coś, czego po chwili żałujemy. Partner, którego nie dopuszczasz do swoich problemów nie wie, co jest źródłem takiego zachowania. Czuje się pogubiony, często zraniony i trudno mu się dziwić.

Pomyśl o szczerej rozmowie z bliską osobą. Być może nie będzie Ci w stanie zaproponować rozwiązania, ale już sam fakt, że ktoś Cię wysłucha, może mieć tutaj duże znaczenie. Mówienie o swoich problemach i lękach pozwoli Ci je nazwać, a tym samym oswoić. Spojrzeć na nie z pewnej perspektywy. Jest taki poziom stresu, przy którym nie widzimy już jasno wyjścia z sytuacji. Pamiętaj że są ludzie, którzy profesjonalnie zajmują się pomaganiem i rozmowami pomocnymi w pracy ze stresem. Decyzja o skorzystaniu z fachowej pomocy jest dowodem odwagi i troski o siebie i najbliższych.

  1. Problemy z koncentracją

A dokładnie koncentracja na niewłaściwych kwestiach. Powiedzenie, że „nieszczęścia chodzą parami” ma w sobie coś z prawdy. Zauważyłeś, że w stresujących momentach zdarza Ci się popełniać więcej błędów, tym samym czasem jeszcze pogarszać swoją sytuację. Dzieje się tak, bo koncentrujesz się tylko i wyłącznie na problemie, zamiast na jego rozwiązaniu. Rozkładasz go na czynniki pierwsze, myślisz o tym, jak to na Ciebie wpływa, w głowie piszesz kolejne czarne scenariusze. Im bardziej na tym koncentrujesz swoją energię, tym większa szansa, że któryś z tych czarnych scenariuszy się zrealizuje.

Kiedy jesteśmy zestresowani, nasz mózg przechodzi w tryb „walki lub ucieczki”, a nasze decyzje stają się bardziej pochopne lub odwrotnie nie podejmujemy ich wcale. Takie zachowanie nie wpływa dobrze ani na naszą sytuację w pracy, ani relacje z partnerem.

Czujesz przygnębienie, a może złość? W takiej sytuacji pomyśl sobie, że to Ty panujesz nad swoimi emocjami, nie one nad Tobą. Przypomnij sobie wydarzenie, gdy pod wpływem emocji podejmowałeś decyzję. Jakie były jej skutki? Weź kilka oddechów, opanuj się zanim zareagujesz. Powiedz, że potrzebujesz więcej czasu. Nie ma w tym nic złego.

warsztat rozwoju osobistego

  1. Tryb oszczędnościowy

Stres poważnie wpływa na Twoje zdrowie. Poza tym, że przewlekły stres jest przyczyną chorób serca, osłabia układ odpornościowy, powoduje depresję to także – mówiąc wprost – odbiera nam siły. Twój organizm to czuje. Jak często po tym, jak jesteś poddany długotrwałej presji chcesz po prostu zostać na kanapie, nakryć się kocem na głowę, zniknąć. Wybierasz patrzenie w telewizor i paczkę chipsów częściej niż spacer, wierząc, że poprawią Ci humor?

Takie zachowanie ma wpływ nie tylko na Ciebie, ale i na Twoje relacje z partnerem, a także na twoje dzieci. Zwróć uwagę na swoje zwyczaje: co ląduje w Twoim koszyku, gdy robisz zakupy. Jak wyglądają Wasze rodzinne posiłki. Jak często stres odbiera Ci siłę do przygotowania obiadu i decydujesz się na zamówienie czegoś na wynos.

Zestresowani rodzice spędzają też mniej czasu ze swoimi dziećmi. Wtedy najczęściej rolę opiekuna przejmuje telewizor, komputer lub telefon. A my, zamiast planować weekendowy wypad za miasto całą energię skupiamy w tym czasie na dręczących nas problemach.

Rozwiązanie? Gdy w sytuacji stresowej Twój mózg podpowiada Ci, by sięgnąć po słodycze i zostać na kanapie, tak naprawdę wypad na siłownię, spędzenie czasu z dzieckiem na wycieczce może mieć na Ciebie terapeutyczne oddziaływanie. Pozwoli Ci skupić się na czymś innym, nabrać zdrowego dystansu, uświadomić sobie, co w życiu jest ważne. Gdy czujesz, że świat Cię przerasta, zacznij od prostych ćwiczeń oddechowych. Skup się na tym, co tu i teraz.

szkolenie warszawa

  1. Izolacja i relacje z partnerem

Stres niszczy Twoje relacje. Nie robi tego gwałtownie, lecz niepostrzeżenie. Często więc go bagatelizujemy. A jednak zawsze nasze relacje z partnerem narażone są na efekty długotrwałego stresu. Dlatego nawet te najtrwalsze związki nie są w stanie tego przetrwać. Kiedy jesteś zestresowany, jesteś też bardziej wrażliwy. Napotykane trudności wydają się nie do pokonania. Twoje porażki są coraz większe, a Ty przy nich jesteś coraz mniejszy. Kurczy się Twoja pewność siebie.

Tu już jest prosta droga do problemów z komunikacją i niezrozumieniem. Z jednej strony sam izolujesz się od świata, żyjąc w przekonaniu, że nikt nie może do końca wczuć się w Twoją sytuację, postawić się na Twoim miejscu. Nie wiedząc, jak ci pomóc, twój partner czuje się natomiast odtrącony i beznadziejny. Znam przypadki, gdy długotrwały stres jednego z partnerów kończył się depresją bliskiej osoby.

Uświadom sobie, że nawet najtrudniejsza sytuacja nie musi pociągnąć Was dwojga na skraj przepaści. Pierwszy krok ku temu to uświadomienie sobie, że to Ty decydujesz o tym, jak przeżyjesz swoje życie, nie zły lub dobry los, szczęśliwy czy nieszczęśliwy przypadek. Uświadom sobie, że wszyscy doświadczamy wzlotów i upadków, nie zmienisz tego, możesz jednak zmienić swój sposób reagowania na takie sytuacje. Czas uświadomić sobie, że chwilowe problemy nie muszą decydować o być albo nie być Twojego związku. To pierwszy krok.

A kolejne? Aby uniknąć sytuacji, gdy stres niszczy Twoje relacje z partnerem, dowiedz się, jak radzić sobie z nim w zdrowy i skuteczny sposób. Techniki, z których korzystać można w codziennym życiu, poznają uczestnicy mojego szkolenia „Zarządzanie stresem i emocjami”. Poznają ćwiczenia, które pomagają im mieć kontrolę nad swoimi emocjami: takimi jak strach, złość, niecierpliwość. Uczą się panować nad swoimi reakcjami emocjonalnymi, dowiadują się jak przestać roztrząsać przeszłość oraz wybierać i decydować, co chcą myśleć i jak chcą się czuć. Chcesz zapoczątkować u siebie zmiany? Skorzystaj ze szkolenia.

pewność siebie

Pewność siebie jest ważna w każdym aspekcie naszego życia. Pewny siebie szef wzbudza zaufanie. Pewny siebie sprzedawca nawiązuje łatwiej kontakt z Klientem i jest otwarty na rozmowę. Pewność siebie w związku także jest ważna, łatwiej budujemy relacje, mówimy o swoich uczuciach i potrzebach  z partnerem. A pewny siebie rodzic potrafi tę cechę budować w swoich dzieciach.

Budować… bo jeśli ktoś mówi Ci, że „pewność siebie”, czy „odwaga” to coś, z czym człowiek się rodzi, to jest w błędzie. Niepewność czy nieśmiałość to nie jest wyrok na całe życie. I nie jest też tak, że jeśli w dzieciństwie rodzice nas właściwie nie ukształtowali to jesteśmy na przegranej pozycji. Zawsze jest dobry moment, by zacząć budować w sobie pewność siebie i wierzcie mi – to cecha osiągalna dla każdego.

pewność siebie

Jeśli chcesz być pewnym siebie, musisz przede wszystkim zmienić podejście do siebie. Jeżeli wątpisz w to, że możesz coś osiągnąć to będzie Ci trudno osiągnąć swój cel. Brak wiary bowiem najczęściej prowadzi do samosabotażu. Zbudowanie pewności siebie to niewątpliwie proces, który wymaga czasu, prób i powtórzeń… mam dla Ciebie dobrą wiadomość: zacząć możesz już dziś, w trzech prostych krokach.

  1. Co mówi o Tobie Twoje ciało?

Pomyśl o jednej, konkretnej osobie, która od chwili, gdy ją zobaczyłeś pierwszy raz, stwarzała wrażenie pewnej siebie, nawet jeszcze zanim otworzyła usta. Co zdecydowało o takim wrażeniu? Być może był to sposób w jaki weszła do pomieszczenia, jak nawiązała kontakt wzrokowy, uścisnęła Ci dłoń, jaką miała postawę. To elementy kluczowe w budowaniu pewności siebie.

szkolenie warszwa

Chcesz wyglądać na bardziej pewnego siebie? Zatem zwróć uwagę, jaka jest Twoja postawa. Czy stoisz prosto, czy się garbisz? Czy oddychasz spokojnie czy też krótko i nerwowo? Zwracaj uwagę, jak chodzisz. Wprowadź kilka zmian w swojej postawie i zaobserwuj, że to wpływa także na to, co czujesz i myślisz. Rzucam Ci teraz wyzwanie! 😊 Stań prosto, wypręż klatkę piersiową, wyprostuj ramiona. Pomyśl sobie, że w tej chwili przepływa przez Ciebie moc. Teraz zacznij oddychać głęboko. Następnie rusz przed siebie, energicznie, pokaż światu, że wiesz dokąd idziesz, miej świadomość ziemi, po której stąpasz i otoczenia, w którym się znajdujesz.

Nie obiecuję, że uda się już za pierwszym razem. Ćwicz, początkowo będziesz skupiać się na tym, żeby to robić. Ale zobaczysz, że z czasem jak z każdą umiejętnością, zacznie przychodzić Ci to naturalnie.

  1. Pomyśl o tym, co dobrego Cię czeka

Prawie każda sytuacja, w jakiej się znajdujemy, jest sumą naszych oczekiwań. Najprostszy przykład to przemówienie przed dużą widownią. Większość z nas na samą myśl już jest zdenerwowana. Dlaczego? Co wiemy o tym tłumie? Nic. Przerażają nas nie ludzie, a nasze wyobrażenia z nimi związane. Może ktoś się zaśmieje, ktoś się będzie nudził… Tak tworzymy samospełniające się przepowiednie i szykujemy się na porażki, których sami jesteśmy autorami.

Skoro negatywne myślenie ma taką moc, to spytam Cię przewrotnie – może pozytywne ma taką samą siłę? Pomyśl pozytywne: że przygotowałeś się do prezentacji, że czujesz dumę, że Ciebie wybrano do tego przemówienia. Pomyśl, że dzielisz się doświadczeniem i komuś sprawiasz tym przyjemność. Pomyśl nawet o oklaskach na koniec. Czemu nie?

To, na czym się skupiasz, staje się Twoją rzeczywistością. Bez względu na to, czy będziesz myśleć złe czy dobre rzeczy. Dlaczego? Bo na tym koncentrujesz swoją energię. Myślisz o tym, że będziesz się zacinać? Gwarantuję Ci, że jeśli odpowiednio się na tym skupisz, na pewno tak właśnie się stanie. Pamiętam, jak na pierwszych moich szkoleniach zjadał mnie strach i nie wiedząc niczego o uczestnikach, przypisywałam im same najgorsze myśli na mój temat. Gdy miałam już dość strachu, zaczęłam świadomie, wytrwale powtarzać sobie, że uczestnicy z zaciekawieniem czekają na to, jak poprowadzę szkolenie, że chcą się jak najwięcej nauczyć i mają w sobie dużo otwartości i życzliwości dla prowadzącej 😊 Dzięki takiemu sposobowi myślenia zaczęłam widzieć w grupach „innych” ludzi i zawsze znajdowałam przyjazne, wyczekujące twarze.

warsztat rozwoju osobistego

Pozytywne afirmacje to, jak powtarzam na moich szkoleniach, potężne narzędzie. Myśl pozytywnie o sobie, odsuń na bok negatywne myśli. Zobaczysz, że poczujesz jak rośnie Twoja pewność siebie. I pamiętaj: zasadę tę stosuj nie tylko przy publicznych wystąpieniach. Przyda się przy rozmowie o pracę, o podwyżce, na pierwszej randce, czy też w rozmowie z dzieckiem przed egzaminem.

  1. Odrzuć stereotypy związane z definicją pewności siebie

A jest ich naprawdę wiele! Poza już wspomnianą wcześniej „magiczną cechą”, z którą trzeba się urodzić, często myślimy też, że na pewność siebie trzeba zasłużyć. Jesteś człowiekiem sukcesu – masz prawo być pewny siebie. Takie założenia bardzo nas ograniczają. Chcesz być pewny siebie, zbuduj sobie swoją własną definicję tej umiejętności.

szkolenie warszawa

Bo pewność siebie, wbrew pozorom, nie daje Ci mocy Supermana. Nie oznacza też, że nigdy nie zawiedziesz, że nie będziesz się mierzyć z porażką, problemami, itd. Ale sprawi, że nauczysz się sobie z nimi radzić. Prawdziwa pewność siebie to odwaga do kontynuowania działań właśnie w chwilach, gdy wiele rzeczy nie idzie po naszej myśli. Skoncentruj się na tym, za co jesteś w życiu wdzięczny. Za rodzinę, która Cię w takich sytuacjach wspiera, za zdrowie, które pozwala Ci się rozwijać, za pracę czy dobrą książkę, przy której możesz wieczorem na chwilę oderwać się od wszystkiego.

Pamiętaj: pewność siebie to wiara w siebie. A jeśli ktoś na świecie ma najbardziej wierzyć w Ciebie, to Ty sam! I to jest w porządku.

Wiesz już od czego zacząć. Wypróbuj te 3 kroki na sobie, sprawdź, jaki będą miały wpływ na Ciebie. A jeśli chcesz pogłębić wiedzę o afirmacjach, wdzięczności i budowaniu wewnętrznej siły, zapraszam na moje szkolenia!

Pokonaj lęki

Wiesz, co to jest lęk? Strach? Znasz te uczucia? Wiesz, jak powstrzymują Cię od działania, ograniczają, hamują? Gdy zaczynasz myśleć o swoich marzeniach, tych większych i tych mniejszych, strach podpowiada: „… ale to raczej się nie uda”, „Po co Ci to?”, „Nie dasz rady”. Pokonaj lęki!

Może to zaskakujące, ale strach – pomimo, że nie jest przyjemnym uczuciem, jest równocześnie… wygodny!

Łatwiej jest sobie powiedzieć: „Nie jesteś do tego zdolny”, „Nigdy nie będzie Cię na to stać”, niż odważyć się, by zrobić coś nowego, sięgnąć po więcej, wyjść ze strefy komfortu i podjąć wyzwanie.

Jeśli strach prowadzi Cię do wymówek, pamiętaj, że tylko od Ciebie zależy, aby go pokonać i sięgnąć po swoje marzenia. Na drodze realizacji swoich marzeń przyda Ci się mapa z 5 prostymi wskazówkami, jak wygrać ze strachem i się nie poddawać. Pokonaj lęki!

Pokonaj lęki

1. Zrób listę swoich marzeń i powiedz sobie „Chcę”

Odpowiedz sobie szczerze, co robisz by zrealizować swoje cele? Jak często opowiadając o nich używasz słów „kiedyś”, „może”? Czy wykonałeś jakąś pracę, która przybliżyłaby Cię do nich? Czy jesteś gotów na to, by się zaangażować?

Z marzeniami jest jak z podróżą. By dotrzeć do celu musisz go znać. Zatem pierwszym krokiem do pokonania strachu jest wyznaczenie sobie satysfakcjonującego celu. Odpowiedz sobie na pytanie czy jeśli go osiągniesz poczujesz się spełniony?

Zastanów się głębiej. Jaki wyznaczasz sobie idealny wynik? Może jest to poprawa sytuacji zawodowej, a co za tym idzie i finansowej? Może chcesz swobodnie podróżować po świecie? Zachęcam Cię by naprawdę się nad tym zatrzymać. Zastanów się, jak będzie wyglądało twoje życie, gdy uda Ci się swój cel zrealizować.

2. Nazwij swoje wymówki

Gdy dziecko boi się potwora spod łóżka, co robisz? Zapalasz światło, odkrywasz kołdrę, pokazujesz podłogę, śmiejcie się wspólnie ze zwiniętej w rogu maskotki, która wyglądała strasznie w ciemnościach. Z dorosłymi jest tak samo. Nazwij swoje lęki, nadaj im kształt, wypowiedz je na głos, napisz, a zobaczysz, że działa to dokładnie tak samo, jak zapalenie światła w ciemnym pomieszczeniu. Czemu warto to zrobić? Bo to strach sprawia, że odkładasz rzeczy na później. To strach sprawia, że mówisz: „Jestem zmęczony”, „W tej chwili są inne ważniejsze priorytety”, „Tak naprawdę to naiwny pomysł”. Brzmi znajomo?

A teraz bądź ze sobą szczery: ile w tych twierdzeniach jest prawdy? Czy może tylko boisz się, że jeśli podejmiesz wysiłek, to spotka Cię porażka? Chcę Cię zapewnić o jednym… ból niespełnienia jest znacznie bardziej dotkliwy niż ból porażki.

Skoro już rozpoznałeś swoje „potwory spod łóżka”, zastanów się jak je pokonać. Jesteś zbyt zmęczony? Zastanów się, jak rozplanować sobie dzień, by znaleźć odpowiedni czas na sen i odpoczynek. Masz inne priorytety? Zastanów się, jak wyznaczyć sobie cele, by nie musieć ich realizować kosztem innych ważnych dla Ciebie spraw. Jakiś głosik mówi do Ciebie „to głupie”? Powiedz mu „Nie”, bo ten wewnętrzny sabotażysta ma tylko jeden cel: nie chce byś się rozwijał. Pokonaj lęki i nie pozwól mu na to.

Pokonaj lęki

3. Nastaw się na rozwój

Strach sprawia, że stoimy w miejscu. Gdy rozejrzysz się wokół siebie zrozumiesz, że mimo iż dni mijają, Ty jesteś tylko obserwatorem. Boisz się popełnić błąd, boisz się rozczarowania, boisz się zmian. Pokonaj lęki, bo to wszystko Cię powstrzymuje, by ruszyć do przodu.

Zmień komunikat, jaki przekazujesz sobie we własnych wewnętrznych rozmowach.

Powiedz sobie, że nie chodzi o bycie doskonałym, nie chodzi o doskonałą figurę, doskonałą pracę, czy doskonałe wakacje. Coś takiego nie istnieje, jest odrealnione, więc przestań o to walczyć. Pokonaj lęki i pomyśl o drodze rozwoju, która Cię poprowadzi do celu. Poczuj się na niej komfortowo. Być może po drodze popełnisz jakiś błąd, coś pójdzie nie po myśli. Nawet jeśli tak się stanie, poruszasz się po ścieżce rozwoju. W swoim własnym tempie, ale do przodu. Pamiętaj, by się nie zatrzymywać. Tylko wytrwały zwycięży.

4. Szukaj sensu w rozczarowaniach

Nikt nie lubi rozczarowania. Skoro podejmujemy wysiłek związany z realizacją celu, oczekujemy od losu, że wynagrodzi nas za nasze starania. Boimy się bólu rozczarowania i robimy wszystko by go uniknąć. Tymczasem takie rozczarowania to ważne lekcje. Bolesne doświadczenia mogą być szansą na rozwój. Aby pokonać strach, naucz się znajdować sens w rozczarowaniach.

Przygotuj się na to, że na pewnych etapach trudności się pojawią. Wtedy powiesz sobie, że jesteś na ścieżce rozwoju i to nie rozczarowanie czy strach decydują o tym, dokąd zmierzasz, co osiągasz i jak żyjesz. Robisz to TY.

Pokonaj lęki

5. Zaakceptuj porażkę

Czego najbardziej się boimy się zanim zaczniemy realizować cel? Zapewniam Cię, że praktycznie każdy odpowiada: „Porażki”. Pokonaj lęki, bo takie doświadczenie potrafi nas o wiele więcej nauczyć niż łatwo osiągnięty sukces.

Gdy dziecko uczy się jeździć na rowerze, pomimo wywrotek, siniaków i zadrapań uparcie wsiada kolejny raz na siodełko. Nie traktuje upadku jako porażki, tylko jako naukę – drogę do samodzielnej jazdy. Gdyby na początku nauki uległo strachowi, nigdy by nawet nie wsiadło na rower.

Ból upadku to nie koniec świata. Wyciągaj z porażki wnioski, nie rób sobie wyrzutów. Zamiast tego wykorzystaj tę wiedzę w przyszłości i pokonaj lęki, jeżeli znowu się pojawią. To doświadczenie jest bezcenne, nigdy byś nie miał tej wiedzy, gdybyś nie spróbował.

Pokonaj lęki

Pamiętaj: sposób, w jaki reagujesz na swój strach, może wyróżnić Cię z tłumu. Możesz mu się poddać i z roli obserwatora patrzeć, jak życie Cię omija. Ale możesz też zmierzyć się z wewnętrznymi barierami, uwolnić się od nich i tę nową siłę wykorzystać do tego, by wyruszyć w kierunku swojego celu. Pokonaj lęki, a jeżeli zostaniesz w miejscu, to rozejrzyj się dookoła, nic innego bowiem Cię nie czeka.

Jeżeli ruszysz przed siebie, wyczekuj tego, co dziś kryje się za horyzontem. Głębokiej satysfakcji ze spełnienia tego, czego naprawdę pragnąłeś. Pokonaj lęki!