Wpisy

bajka o przywiązanym słoniu

Ostatnio spotkałam człowieka, który opowiedział mi historię ze swojego dzieciństwa. Kiedy był mały, uwielbiał cyrk, a najbardziej w cyrku podobały się mu zwierzęta. Jego uwagę przyciągał zwłaszcza słoń.

🎧 Wolisz posłuchać? Tekst bloga czyta autorka, Ula Grabowska – Maleszko.

Podczas przedstawień to ogromne zwierzę paradowało, zachwycając dzieci swoim niesamowitym ciężarem, rozmiarem, niewyobrażalną siłą. Ale po przedstawieniu i krótko przed wejściem na scenę słoń zawsze siedział z tyłu cyrku, uwiązany jedną nogą do kołka wbitego w ziemię. Co dziwiło mojego znajomego? Kołek, do którego był uwiązany słoń, był tylko niewielkim kawałkiem drewna, wbitym w ziemię na zaledwie kilka centymetrów. Wydawało się oczywiste, że słoń, który z łatwością może wyrwać drzewo z korzeniami, z łatwością mógłby także uwolnić się z kołka i uciec.

To była oczywista tajemnica.

„Co go trzyma wobec tego? Czemu nie ucieka?” – zastanawiał się wielokrotnie, jako mały chłopiec, mój rozmówca.

Opowiadał mi dalej, że ponieważ sprawa nie dawała mu spokoju, pytał o to w tamtym czasie dorosłych – zapytał ojca, wuja, dziadka – o tajemnicę słonia. Ktoś mu odpowiedział, że słoń nie ucieka, bo jest tresowany.

„Skoro jest tresowany, to po co go przywiązują?”– zadał oczywiste pytanie chłopiec i nie dostał już na to pytanie żadnej logicznej odpowiedzi.

W końcu znalazł się ktoś wystarczająco mądry, by odpowiedzieć chłopcu na to pytanie.

Domyślasz się już wyjaśnienia?…

Słoń nie uciekał z cyrku, bo od najmłodszych lat był przywiązywany do różnych kołków. Pierwszy raz został przywiązany, gdy był jeszcze nowo narodzonym, bezbronnym słonikiem. Wtedy jeszcze usilnie starał się uwolnić: ciągnął, pchał, pocił się, szarpał. Ale ponieważ był mały, pomimo użycia wszystkich swoich sił, nie dawał rady się zerwać: kołek był dla niego za solidny.

Zasypiał więc ze zmęczenia i następnego dnia próbował znowu. I kolejnego, i kolejnego… Aż nadszedł kiedyś dzień, w którym zwierzę zaakceptowało swoją niemoc i zdało się na swój los.

Ten potężny, silny słoń, którego w dzieciństwie oglądał w cyrku mój znajomy, nie uciekał, bo nie wierzył w swoją siłę i moc. Miał w sobie utrwalone wspomnienie niemocy, którą przeżył krótko po przyjściu na świat. I potem już, przez wszystkie lata swojego życia, nigdy nie zakwestionował poważnie tego wspomnienia. Nigdy więcej nie starał się ponownie wypróbować swoich sił. Nie spróbował tego nawet jeden raz…

Jak słoń, mamy w życiu kołki, które odebrały nam siłę i wiarę. Siłę i wiarę w to, że możemy. I których już nie kwestionujemy…

Często żyjemy w przekonaniu, że „nie możemy” wykonać różnych rzeczy tylko dlatego, że kiedyś, pewnego razu, dawno temu, gdy byliśmy mali, ktoś nas przywiązał, a my podjęliśmy zakończoną niepowodzeniem próbę. W ważnych sprawach zarejestrowaliśmy w pamięci taką wiadomość: „Nie mogę, nie mogę. I nigdy nie będę mógł!” ?

Jednak czas się zmienił, sytuacja także. Zamiast małego słoniątka, które nieudolnie szarpało kołek, jesteś Ty.

Dorosły. Dorosła. Wierzę w Ciebie i w to, że wciąż wszystko jest możliwe.

Inspirowane książką Jorge’a Bucay „Pozwól, że Ci opowiem…”

Jeśli poszukujesz siły wewnętrznej i wiary w siebie, warsztaty rozwoju osobistego „Znajdź swoją wewnętrzną siłę” są właśnie dla Ciebie. Najbliższa edycja: 4-5 września 2021.

Możesz uczestniczyć w Warszawie lub zdalnie online.

Jesteś zainteresowana/-y? Kliknij poniżej:

Warsztat rozwoju osobistego „Znajdź swoją wewnętrzną siłę” 

warsztat rozwoju osobistego

NEWSLETTER

Bądź z nami w kontakcie i otrzymuj informacje o nowościach, artykułach i nadchodzących szkoleniach.

  • Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych przez MALESZKO.EDU Urszula Maleszko-Grabowska z siedzibą w Warszawie ul. Odkryta 1A oraz na otrzymywanie na podany adres e-mail informacji handlowych. Podanie danych jest dobrowolne. Przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.